Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
148 postów 1005 komentarzy

poszukiwania

Ewa Rembikowska - Spojrzenie na współczesność przez pryzmat historii mojej wielkopolskiej rodziny.

Cukier domowym sposobem...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

bez podatku VAT, ekologiczny

 

CUKIER i CUKROWIEC
 
W domach obywatelskich, szczególniej niemieckich, spotykałem się niejednokrotnie z cukrem i cukrowcem buraczanym domowego wyrobu. Cukier taki w wielu wypadkach w zupełności zastępuje cukier fabryczny, a kosztuje kilkakroć taniej. Do smażenia konfitur, soków, robienia marmolad, wypieku ciast wszelkich, nawet do słodzenia, cukier domowego wyrobu w niczem nie ustępuje kupowanemu w sklepach i dlatego, gdzie tylko mamy sposobność dostania buraków cukrowych i jest trochę czasu do poświęcenia go w tym celu, robienia cukru nie powinno się zaniedbać.
 
Cukier domowego wyrobu znakomicie nadaje się do fabrykacji win owocowych i przy posiadaniu go, przygotowane wina owocowe kosztują niemal połowę tego, co piwo. Oprócz powyższych uczciwych celów, niekiedy cukrowca buraczanego używają do fałszowania miodu, z którym łączy się znakomicie, i tylko analiza ścisła wykryć może przymieszkę.
 
W jesieni, kiedy nadejdzie sprzęt buraków cukrowych, odbieramy kilka korcy korzeni gładkich, łatwiejszych do oczyszczenia, obrzynamy liście i cienki koniec i składamy w miejscu przewiewnem, aby obeschły. Obsuszone buraki tracą część ziemi przyległej w zagłębieniach, a do reszty oczyszcza się je od piasku twardą szczotką. Tak przygotowane buraki oskrobuje się nożem ze skórki, gdyż w skórce mieści się barwnik t. j. kolor żółty, któryby bez potrzeby farbował cukier. Dołki i rowki w burakach trzeba dokładnie wyczyścić albo powykrawać nawet. W powyższy sposób traktowane buraki, po dokładnem wypłukaniu w dwóch wodach, należy obsuszyć, układając na czystej słomie, deskach albo półkach.
 
Dalsza czynność polega na możliwem rozdrobieniu buraków t. j. otrzymaniu miazgi.
W braku młynka do owoców, zmuszeni jesteśmy użyć w tym wypadku tarek albo maszynek do mielenia mięsa. Robotnik powinien mieć ręce dobrze wymyte i tarcie buraka rozpoczynać od wierzchołka. Z miazgi buraczanej, przez wyprasowanie albo wygniatanie w płótnie, otrzymujemy słodki sok; zlewamy go do jednego naczynia, zaprawiamy oczyszczoną kredą (0,5 funta na korzec buraków) i po wymieszaniu zostawiamy na 12 godzin, aby kreda oraz wszelkie części stałe osiadły na dnie.
 
Po zupełnem odstaniu, płyn cedzimy przez flanelę, rozpiętą na drewnianych krosienkach, czerpiąc go z naczynia ostrożnie i wreszcie na tąż flanelę wlewamy pozostałość, która odcieknie powolnie, w czasie odparowywania soku. Gdy tylko mamy już część odcedzonego przez flanelę płynu, zaczynamy zaraz parowanie t. j. gotowanie-reszta soku tymczasem odcieka; dolewa się ją do naczyń w miarę ubywania. Gotowanie t. j. odparowywanie soku musi odbywać się powolnie, na słabym ogniu, aby cukrowiec (syrop) nie żółkł, t. j. nie przypalał się. Z tego powodu rondle i wszelkie naczynia płaskie, służące do parowania, powinny stać na warstwie piasku, a nie bezpośrednio na blasze kuchennej. Bardzo praktycznie jest naczynie mniejsze z sokiem buraczanym wstawić w większe, podkładając pod dno dwa drewienka i zalewając puste miejsce wodą. Tym sposobem gotowanie odbywa się na parze i nie może nigdy nastąpić przypalenia; wtedy posiłkować się można ogniem silnym.
 
Sok buraczany, odparowany w taki sposób, daje cukrowiec i cukier najbielszy.
 
Ponieważ gorący syrop jest rzadszy od zimnego, zatem chcąc zbadać do jakiej konsystencji doprowadziliśmy gotowany cukrowiec, od czasu do czasu bierzemy kroplę i puszczamy ją na przedmiot zimny (marmur, żelazo); zastygła kropla doskonale wskaże nam gęstość. Tym sposobem doprowadzamy cukrowiec do konsystencji miodu i możemy przerwać już parowanie albo też trzymany czas pewien jeszcze na bardzo słabym ogniu, aby otrzymać twardszą masę.
 
Przy parowaniu strzedz należy pilnie od przypalenia i ustawicznie cukrowiec mieszać łopatką albo nową łyżką drewnianą.
 
Oto jest cała manipulacja otrzymania cukru domowym sposobem. Jak widzimy z opisu, czynność jest łatwa i wymaga tylko staranności i troszkę czasu, a opłaci się znakomicie. Z korca dobrych buraków wagi 300 funtów można otrzymać pud cukru, co przedstawia wartość w najgorszym wypadku-4 rb., a ponieważ korzec buraków może kosztować 90 kop. do 1 rb., robota 50 kop., zatem zyskujemy na pudzie cukru 2 rb. 50 kop.
Syrop cukrowy przechowywa się w glinianych, kamiennych albo drewnianych naczyniach, cukier, zawinięty w biały papier w miejscu suchem.  
 
Dobra Gospodyni 30 grudnia 1904 roku, Nr 52, s. 442

KOMENTARZE

  • @ Autorka
    Pani jest cudowna :)!
  • @KOSSOBOR
    Dzięki!
    Kto wie? Może niebawem będzie trzeba wrócić do starych metod robienia domowym sposobem wędlin, chleba, cukru, piwa w ramach samoorganizacji społeczeństwa. A nasi przodkowie mieli całkiem niegłupie pomysły w tej materii.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Ewa Rembikowska
    Od kilku lat samodzielnie robię wędliny i piekę chleb. Wędliny ze sklepu po 2-3 dniach robią się obślizgłe i więcej w nich wody i innych "ulepszaczy" niż mięsa. A przecież by uzyskać dobrą wędlinkę niewiele trzeba.
    Ja co tydzień trochę ponad 1 kg szynki lub karkówki po dokładnym umyciu nadziewam czosnkiem i oliwkami. Dokładnie okładam ziołami i przyprawami, do wyboru. Wolę sam dobierać zioła, czasami korzystam z gotowych przypraw o ile nie ma w nich konserwantów. Następnie pakuje w woreczek do pieczenia i zalewam wódką na tyle by po szczelnym owinięciu ciecz obejmowała całość mięsa cieniutką warstwą. Następnie w zawiązanym woreczku na kilka dni (min. 3) wędruje to do lodówki i tam ze 3 razy dziennie obracam. Na dzień, max 2 przed pieczeniem wyciągam mięsko z woreczka i nacieram oliwą i dodatkowymi ziołami, po czym ponownie wraca do lodówki.
    Pieczenie 45 minut w temp 200-220 st. C. Wędlinka wyśmienita krucha, smakowita, przechowywana w roztworze z woreczka po upieczeniu wytrzymuje w lodówce minimum 1 tydzień a często i dłużej. Rzecz nieosiągalna dla wędlin sklepowych. Dodatkowa zaleta, wiem co jem.
  • @faral
    smakowity przepis, muszę wypróbować, dzięki
  • @faral
    Narobił Pan mi smaku !!!!
    Idę coś zjeść:)
    Mam jeszcze pytanie: a gdzie Pan te smakołyki wędzi?

    @Ewa Rembikowska

    Jak już wiemy dzięki Pani jak się wyrabia cukier domowym sposobem, to może pójdźmy krok dalej i z tego cukru jaki samogon dałoby się upędzić?
    Czy są przepisy na okowitę własnego wyrobu?

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Pan chce przepis na okowitę, Andrzej61 chce na piwo.
    Nasz klient - nasz Pan.
    Będę szukać.
    Pozdrawiam
  • @Ewa Rembikowska 14:23:27
    Trzymam za słowo:)
    I bardzo niecierpliwie czekam na zapowiadane przepisy:)))

    Pozdrawiam:))))

    AdNovum
  • ;)
    "czynność jest łatwa i wymaga tylko staranności i troszkę czasu" tudzież opału (O czym autor nie wspomina - hłehłe) i kilku dziewek kuchennych do pomocy (też banał) :).
  • @bez kropki
    opał z lasu, zakasać rękawy i własne rączki zatrudnić, ewentualnie rodziny... w ramach survivalu.
  • @andrzej61
    Ja robie (warzę) piwo w domu. Nic trudnego, jednakże wymaga tego by posiąść pewną wiedzę i włożyc dużo pracy.
    Jak smakuje piwo domowe najlepiej przekonać się w ten sposób, że na forum piwnym znaleźć piwowara ze swojej miejscowości lub najbliższych okolic i wprosic się na degustację:
    http://www.browar.biz/forum/forumdisplay.php?f=16
    i drugie forum piwowarów:
    http://www.piwo.org/forum/


    Tutaj zaopatruję się:
    http://www.centrumpiwowarstwa.pl/
  • @faral
    A mięsko skąd ?? Że tak spytam ze sklepiku czy z własnej hodowli?? Pzdr
  • @Lancelot
    Jak ze sklepu to trzeba uważać, większość na sojowych paszach GMO - od paru lat.
  • tylko, z....cukier
    "
    ale przy produkcji domowej wychodzi nieciekawa jego specyfikacja, czy to jest dopuszczalne? , nie jest napewno bo przekracza normę np: zawartości miedzi 15-krotnie.:

    Podaje przykład: MINIMUM CU: 15PPM, a jego maximum wynosi 22PPM

    przy cukrze przemysłwym PPM to 3 tolerancja 1PPM - dopuszcza obrót i spożycie to jest wartość max.

    także nie można (MINIMUM CU: 15PPM, a jego maximum wynosi 22PPM
    ) go puszczać w obrót handlowy, a jego spożycie na własne ryzyko:

    Pozdrawia Central Sugar sp. z o.o.
    \""
  • Stevia zamiast cukro - zdrowiej
    Zamiast cukru lepiej uzywac stevii - naturalnego slodzika z ameryki poludniowej
  • @Ewa Rembikowska
    "Kto wie? Może niebawem będzie trzeba wrócić do starych metod robienia domowym sposobem wędlin, chleba, cukru, piwa w ramach samoorganizacji społeczeństwa. A nasi przodkowie mieli całkiem niegłupie pomysły w tej materii."

    Wrócimy do tego powszechnie w ramach RUCHU OPORU, ale musimy się zorganizować, wspierać i jednak finansować taką produkcję, KTOŚ to musi kupować, niekiedy sporo przepłacać żeby opłaciła się taka "zabawa" tym co nie mają za wiele gotówki na życie. Mogę dostarczać drobne ilości zbóż, ewentualnie jajek (teraz cholery nie niosą), króliki żywe do oboju, ale z każdym rokiem mam mniej do tego zapału. To się musi jakoś bardziej opłacać, konieczne są łańcuchy współpracy, wartość dodana. Sam królik niewiele wart, ale pasztety, nawet kiełbasa na dobrym przepisie...

    Musimy mieć organizację obecną w każdej parafii, osiedlu, sołectwie. Wtedy więcej osiągniemy, dogadamy się i w takich kwestiach jak produkcja podziemna zdrowej żywności dla siebie w ciągach konsumenckich.
  • Cukier krzepi .....
    Nie używam już cukru jakieś 10 lat i od 10 lat nie chodzę tak często do dentysty (tylko raz w roku na przegląd). Niestety nasze jedzenie jest przesłodzone, zbyt dużo w nim węglowodanów prostych, które powodują wiele chorób w tym cukrzycę, przyspieszają rozwój nowotworów, odwapniają kości, zakwaszają krew itd... lepiej więc zjeść tłustą golonkę, pieczone żeberka w kapuście, dobrą jajecznicę na boczku z jaj od własnych kur itd..
    Cukier i węglowodany uzależniają niestety a nasze ciało nie składa się z cukru tylko z białka i tłuszczu. Chleba też nie polecam (mówię to z własnego doświadczenia), bo zboże to pokarm dla zwierząt. Co więc jeść?
    Polecam skorzystać z doświadczeń dr Lutza "Dieta nieskowęglowodanowa" - ten człowiek niedawno zmarł mając 97 lat, więc można mu zaufać.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY