Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
148 postów 1005 komentarzy

poszukiwania

Ewa Rembikowska - Spojrzenie na współczesność przez pryzmat historii mojej wielkopolskiej rodziny.

SKOK,Stefczyk, Raiffeisen...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy da radę wrócić do korzeni?

SKOK odwołuje się do Kas Stefczyka. Wzorcem dla Kas Stefczyka były Spółki Włościańskie wymyślone przez Raiffeisena.

Warto zatem zobaczyć jak funkcjonował oryginał.

 

 

Fryderyk Wilhelm Raiffeisen – niemiecki urzędnik państwowy, człowiek bardzo religijny a zarazem bystry obserwator życia społecznego od roku 1847 roku szukał sposobu, by poprawić los biednych nadreńskich chłopów. Gnębiła wieśniaków przyroda, sprowadzając kolejne klęski nieurodzaju,   ale jeszcze bardziej gnębił ich brak oszczędności, który wpychał ich w ręce lichwiarzy żydowskich oraz brak wiedzy jak tego uniknąć. Handlarze mieli kapitał, więc bez przeszkód zmonopolizowali handel bydłem, śrubując ceny i dyktując warunki zakupu. W niektórych wioskach przeszło połowa gospodarzy nie miała własnego bydlęcia w oborze, gospodarowała inwentarzem, który należał do kredytującego, płacąc mu dodatkowo 25% od użyczonego kapitału. Chłop wydany został na pastwę swego wierzyciela. Od niego brał na kredyt bydło, zboże do zasiewów, jemu musiał w ramach spłaty sprzedawać na bardzo niekorzystnych warunkach płody ze swojego gospodarstwa. Jeśli się nie godził, był szantażowany przez swojego „bankiera”, który żądał natychmiastowej spłaty kredytu. Gospodarstwo za gospodarstwem upadało. Rodzina za rodziną popadła w skrajną nędzę.
 
Jako antidotum powstawały towarzystwa dobroczynności, które zbierały środki wśród bogatszym, by rozdawać je potrzebującym.
 
Raiffeisen doszedł do wniosku, że filantropia problemu degradacji chłopów nie rozwiąże, natomiast należy dążyć do tego, by w ramach społeczności lokalnej ludzie z różnych warstw zaczęli sobie nawzajem pomagać, organizując się i wzmacniając tym samym swoją siłę rynkową. Propozycja ta respektowała zarówno godność osób potrzebujących pomocy, jak i katolicką zasadą pomocniczości.
 
„Chrześcijańska miłość bliźniego, która stanowi nić przewodnią i ducha wszystkich ma według jego [Raiffeisena] myśli wytworzyć węzeł łączności między zamożniejszymi a uboższymi mieszkańcami okolicy, w której spółka działa. Rzecz naturalna, że od zamożniejszych mieszkańców wymaga się przy tym więcej poświęcenia i ofiarności dla dopomożenia ubogim; oni to mianowicie, przystępując do spółki, wzmacniają jej podstawy naprzód przez to, że ręczą solidarnie swoim majątkiem a wskutek tego podnoszą zaufanie spółki na zewnątrz, następnie też i w ten sposób, że fundusze swoje lokują w kasie spółki na umiarkowany procent; i oni wreszcie obejmują kierownictwo i zarząd spółki bez wynagrodzenia materialnego, a tylko jako obowiązek chrześcijański i obywatelski, który daje im sposobność do moralnego oddziaływania i dodatniego wpływu na ludność uboższą, zwracającą się o pomoc do spółki.” 1/
 
Raiffeisenowi chodziło o to, by uporządkować najpierw finanse w parafii (gminie). Przede wszystkim nie dopuścić do tego, by poza obręb parafii odpłynął choć jeden grosz, który mógł potem posłużyć do prowadzenia lichwy. Wszelka wolna gotówka znajdująca się w rękach ludności danej parafii (gminy) winna być zatrzymana i gromadzona w jednym miejscu w rękach chrześcijańskich.  To z kolei będzie sprzyjać przyciągnięciu kapitału z miasta. Środki te zostaną przekazane pod nadzorem światłych członków społeczności dla  najlepszych, najambitniejszych rolników i wykorzystane dla rozwoju gospodarstw, handlu wiejskiego, domowego przemysłu.
Tym sposobem ziści się zasada, że »ręka rękę myje«,  »noga nogę wspiera« a  ludzie przekonają się, że połączonymi siłami można dokonać tego, na co każdemu z osobna brakowało sił i środków.
 
Jednocześnie spółka była szkołą nauki gospodarowania wspólnym dobrem, bo jedni należeli do zarządu spółki, więc mieli wpływ na jej prowadzenie, inni tworzyli radę nadzorczą, więc także mieli wgląd w gospodarkę kasy, ogół zaś członków stanowił walne zgromadzenie, które przynajmniej raz na rok dowiadywało się o stanie i rozwoju spółki, mogło wypowiadać swoje uwagi i życzenia, wybierało zarząd, radę nadzorczą i kasjera wpływając na losy spółki.
 
Dlatego też Raiffeisen swoich spółek włościańskich  nie uważał za instytucje bankowe, gdyż tu przyświecał inny cel niż robienie korzystnych dla członków interesów pieniężnych i dążenie do maksymalizacji zysku przez rzucanie się chociażby na działania spekulacyjne.
 
 
 
Cele były trzy:
1/ utworzenie źródła taniego kredytu dla chłopów, wyzwalającego ich z sideł lichwiarzy
2/ nauka oszczędności i zasad mądrego zarządzania pieniędzmi, choćby to były kwoty najmniejsze z jednoczesnym zapobieganiem lekkomyślnemu pożyczaniu pieniędzy, gdyż kredyt zbyt łatwo dostępny wielu zrujnował zamiast pomóc
3/ integracja społeczności na poziomie lokalnym przez skupienie na wspólnym zadaniu, którym było doprowadzenie do skojarzenia kapitału ze zdolnościami i przymiotami przedsiębiorcy (kredytobiorcy).
 
Tym celom podporządkowana zostały zasady organizacji spółek.
Raiffeisen uważał, że siła spółki leży w jej umocowaniu w środowisku lokalnym.
 
Dlatego organizacja ta
1/ działalność swoją ograniczała do małych okręgów (najlepiej parafii), liczących maksimum 5 000 osób, nie przyjmowała więc do spółki osób spoza swojego obszaru, nie pozwala należeć równocześnie do więcej jak do jednej spółki.
Kasy były instytucjami wyznaniowymi, zbliżonymi do bractw kościelnych o tyle, że członkowie jednej gminy lub parafii, mieli obowiązek a nawet przymus moralny nad sobą czuwać i siebie kontrolować.
Warunkiem bowiem do przyjęcia na członka była w pierwszym rzędzie uczciwość, pracowitość i zapobiegliwości, w drugim gwarancja, że pożyczka zostanie spłacona. Mały udział i małe wpisowe ułatwiały korzystanie z kredytu. Warunki przyjęcia do spółki były bardzo dogodne i łatwe, więc prawie wszyscy mieszkańcy mogli do niej należeć.
 
2/ opierała się na solidarnej poręce wszystkich członków i jedynie na tej podstawie zdobywała fundusze potrzebne do obrotu
 
3/ pozwala członkowi mieć w spółce więcej, jak jeden udział, jednakże z takim warunkiem, że dywidenda na udziały przypadająca nie mogła być wyższą, niż stopa procentowa, jaką opłacają dłużnicy spółce
 
4/  udzielała pożyczek przede wszystkim w celu uzupełnienia włościanom stałego kapitału obrotowego pod warunkiem systematycznego zwrotu pożyczki ratami
 
5/ nie przyznawała członkom zarządu ani pensji ani tantiem, była to praca za „Bóg zapłać”, drobna ofiara na rzecz parafii
 
6/ jedyną osobą zatrudnioną za wynagrodzeniem był kasjer, który z kolei nie miał prawa głosu w sprawach o udzielenie pożyczek
 
7/ całoroczny zysk netto był dopisywany do funduszu rezerwowego, który miał stanowić niepodzielny majątek spółki. Miał wzrastać aż do wysokości całego kapitału obrotowego. W momencie zrównania kapitałów, członków byli zwalniani z solidarnej odpowiedzialności za długi spółki.
Z kolei procenty od funduszu rezerwowego miały służyć celom dobroczynnym danej parafii, takim jak użyźnianie nieużytków, dofinansowanie szkoły, naprawę dróg, zakup przyrządów do gaszenia ognia, zakładanie ochronek, stypendia dla zdolnej młodzieży.
W razie rozwiązania spółki włościańskiej członkowie nie mogli dzielić tego funduszu między siebie, tylko składali go jako depozyt do banku. Depozyt ten był wypłacany, gdy w gminie zawiązała się nowa spółka o podobnych celach.
 
8/ różnica pomiędzy odsetkami wypłacanym a pobieranymi nie mogła przekroczyć 1,5%
 
9/ pożyczek udzielano na skrypt dłużny podpisany przez dłużnika i poręczycieli, nigdy na weksel
 
10/ do lokowania oszczędności uprawnieni byli wszyscy mieszkańcy parafii, nie tylko członkowie spółki. Przyjmowano najmniejsze kwoty, jednocześnie zachęcano dzieci, służbę domową, robotników rolnych do regularnego zasilania swoich książeczek.
 
Źródłami funduszu obrotowego były
1/ udziały – jeśli tak stanowił statut
2/ wkłady oszczędnościowe
3/ pożyczki zaciągane przez spółkę
4/ darowizny i subwencje
 
 
Organami spółek włościańskich były
1/ zarząd złożony z przewodniczącego, jego zastępcy i czterech innych członków
2/ kasjer, czyli rendant
3/ rada nadzorcza
4/ walne zgromadzenie.
 
Zarząd zawsze podejmował decyzję kolegialną przy
1/ przyjmowaniu nowych i wykluczaniu dawniejszych członków
2/ zaciąganiu pożyczek, w granicach przez walne zebranie określonych
3/ udzielaniu pożyczek, bądź zgody na ich prolongatę
 
Kasjer był organem wykonawczym, odpowiedzialnym wobec zarządu, z głosem doradczym na posiedzeniach.
 
Rada nadzorcza
1/ raz na kwartał kontrolowała kasę, książki kasowe, protokoły, skrypty dłużne
2/ raz w roku przeprowadzała nadzwyczajną rewizję dokumentacji
3/ przyznawała pożyczki z terminem zwrotu dłuższym niż 10 lat lub przekraczającym wysokość zwyczajową
4/ rozstrzygała odwołania od orzeczeń zarządu
5/ wydawała upoważnienia do wniesienia skargi sądowej
 
Walne zgromadzenie
1/ sprawowała naczelny nadzór nad czynnościami rady nadzorczej
2/ przyjmowała lub odrzucała sprawozdania z czynności i obrotu kasowego
3/ ustanawiała wysokości kapitału obrotowego, minimalne kwoty wpłat, która podlega oprocentowaniu oraz wysokości  stopy procentowej dla pożyczek udzielanych członkom
4/ określała, do jakiej wysokości wolno zarządowi przyznawać pożyczkę członkom
5/ ustalała wysokość  wynagrodzenia dla kasjera
 

1/ Stefczyk Franciszek: „O spółkach systemu Raiffeisena.” Kraków 1890, s.14-15

 

 

KOMENTARZE

  • Skoro kiedyś sie udało...
    uniezależnic sie od lichwy (teraz juz miedzynarodowej) i w ten sposób uratowac lokalną a przez regionalną i krajową gospodarkę, to dlaczego teraz nie miałoby się udac. Wzmacniajmy SKOKi swoim tam udziałem. Oddawanie kapitału lichwie niby na lepszych warunkach jest krótkowzroczne i ostatecznie jak widac nie jest to sppołecznie a przez to i indywidualnie korzystne.
  • Bardzo ciekawy i chyba wazny dla Polski temat..
    warto ten wątek kontynuowac i rozszerzac.
  • Wolny Rynek ...
    Mam tylko jedno pytanie:

    czy jeżeli będą funkcjonowały obok siebie "lichwiarskie banki" oraz "tanie kasy pożyczkowe", to Wolny Rynek oczywiście spowoduje, że że większość osób ze słabą zdolnością kredytową pójdzie do kas, a osoby mające zabezpieczenia pójdą do banków.

    Nastąpi więc SELEKCJA NEGATYWNA ...

    Poza tym z obecnych obserwacji wynika, że SKOKi są DROŻSZE od banków, które to podobno są "lichwiarskie" ... Więc JAK TO JEST ?
  • @Ultima Thule 14:41:50
    na razie wolnego rynku jakoś nie widać, a ponadto międzynarodowa lichwa postarała się o to, aby politycy uchwalili takie prawo, które praktycznie uniemożliwia założenie organizacji na wzór raiffeisenowskiej spółki włościańskiej.

    Poza tym współczesna lichwa może daje leszy procent w indywidualnemu klientowi, ale potem równo doi go poprzez budżet państwa, czyli podatki.
  • @Ewa Rembikowska 14:47:59
    no więc problem nie w systemie banków komercyjnych, tylko w roli banku centralnego ...

    Rozwiązujmy problemy tam, gdzie są, a nie tam, gdzie ktoś nam puszcza "zajączka" lusterkiem ...

    Nie zachowujmy się jak XVIII wieczni robotnicy z tkalni w UK, którzy niszczyli maszyny sądząc, że w ten sposób "uratują miejsca pracy" ...

    Mówiąc wprost: NIE BĄDŹMY LUDŹMI NIEMĄDRYMI !!!

    (oj, dlaczego użyłem słowa "niemądrymi" !? skąd u mnie takie eleganckie słownictwo ??? To chyba z przemęczenia ... Przecież język polski zna tyle alternatywnych określeń na "niemądrość" ...)
  • @Ultima Thule 14:57:14
    Ano jest problem banku centralnego. Tylko czy ten problem będzie w stanie rozwiązać na przykład społeczeństwo zatomizowane, gdzie świadomie i celowo więzi społeczne zastąpiono urzędnikiem wyposażonym w odpowiednie przepisy i egzekutywę?
  • @Ewa Rembikowska 15:23:08
    zgadza się ... i chyba temu służy inicjatywa NE, aby te więzi odbudować ...

    I nadać im świadomy kierunek ...
  • @Ultima Thule 15:37:58
    Myślę, że tak. Tylko przeglądam teraz obowiązujące obecnie przepisy prawa dotyczące SKOK i działalności banków spółdzielczych i tak się zastanawiam, czy przypadkiem inicjatywa ta nie potknie się właśnie o te przepisy.

    Przepisy w Polsce jakoś tak zostały skonstruowane, by właśnie uniemożliwić budowę więzi społecznych. Trudna sprawa.
  • może spróbować szwajcarskiego rozwiązania - WIR Bank
    i oprzeć je na założeniach free money Silvio Gesella
  • @Ultima Thule 14:41:50
    jeżeli mam wysoką zdolność kredytową to pójdę do lichwiarskiego banku czy do SKOKu, pójdę tam gdzie warunki będą dla mnie lepsze
  • @xxxz 15:58:00
    problem w tym, że "lichwiarskie" banki są DWA RAZY TAŃSZE ...

    Ja zaakceptuję każdy system, byle nie "bezodsetkowy", bo to jest CZYSTY DEBILIZM ...

    Nie ma czegoś takiego, jak "kredyt bezodsetkowy" - za korzystanie z dóbr trzeba płacić ...
  • @Ewa Rembikowska
    Pierwowzór wydaje się być o niebo lepszy od naszych komercyjnych jednak SKOKów. Zatem zróbmy to tak jak było dla PARAFII, dla 10 tys parafii. Katolickie kasy obywatelskie w parafiach. Ciekawe czy sama parafia mogłaby taką działalność prowadzić mając przecież osobowość prawną, zapewne nie, poza tym obawiano by się ryzyka.

    Gdyby z takim projektem niekomercyjnym, a pożytku publicznego wyszedł Nowy Ekran.... ale łatwiej dogadać się ze SKOK i pozamiatane.
  • @Ultima Thule 16:54:02
    a coś bardziej merytorycznie???
  • @Marek Kajdas 16:57:46
    To jest pomysł wart rozważenia. Aczkolwiek - Raiffeisen mówił - nic na siłę. Społeczność danej parafii musiała chcieć a przede wszystkim elita danej społeczności musiała być gotowa na pewne poświęcenia. Kasy za swoją działalność nie dostawała.

    Wydaje mi się, że SKOKI mocno się skomercjalizowały i daleko odeszły od idei spółki włościańskiej.
  • @xxxz 17:16:48
    Jeżeli chcesz wziąć kredyt, to po to, aby kupić za niego jakieś zasoby.
    Ponieważ ilość pieniędzy jest ograniczona, więc konkurowanie o pieniądze wymaga jakiegoś ARBITRA, który zadecyduje o przydziale pieniędzy.
    Jedynym OBIEKTYWNYM arbitrem jest CENA za pieniądz. Im jesteś w stanie zapłacić więcej za prawo wykorzystania pieniędzy, to znaczy, że tym ważniejszą potrzebę społeczną realizujesz.

    A po tym można poznać, że jest ona SPOŁECZNIE WAŻNA, że to społeczeństwo jest gotowe WIĘCEJ CI ZAPŁACIĆ za twoje produkty, a więc jesteś w stanie pokryć wyższe koszty kredytowania, niż ktoś zaspokajający mniej ważne potrzeby, czyli potrzeby, za które społeczeństwo jest skłonne zapłacić mniej ...

    Tak więc odsetki są naturalnym kosztem pierwszeństwa w podziale zasobów !!! Nie mają one NIC WSPÓLNEGO Z LICHWĄ !!!

    Co więcej !!! Samo pojęcie "lichwy" jest NIEDEFINIOWALNE i ABSURDALNE !!!

    Ktoś, kto używa tego pojęcia przekazuje nam bardzo ważną informację: mówi nam tym samym, że NIE MA POJĘCIA, o czym mówi !!!
  • Mamy XXI wiek.
    Jakie kasy parafialne? Mamy XXI wiek.

    Na dziś odpowiedzią jest:
    https://ducatto.pl/
    https://kokos.pl/
    https://zakra.pl/
    https://www.sekrata.pl/
    https://pozycz.pl/
    https://www.finansowo.pl/
    ciekawe kiedy banksterzy je zniszczą?

    Blog:
    http://www.pozyczki20.com/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY