Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
148 postów 1005 komentarzy

poszukiwania

Ewa Rembikowska - Spojrzenie na współczesność przez pryzmat historii mojej wielkopolskiej rodziny.

Dawno temu, gdy było normalnie...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

burmistrz uratował miasto

 

W "Dodatku Orędownika Ostrowskiego" z dnia 11.07.1933 znalazłam ciekawy artykuł.
Oto jego przedruk.
 
"W malowniczej okolicy austriackiego Tyrolu pomiędzy Salzburgiem, a Innsbrukiem leży małe, bo zaledwie 4 tys mieszkańców liczącego miasteczko.

O tem miasteczku, o jego istnieniu nikt by się zapewne, na szerokim świecie nie dowiedział, gdyby nie to, że wydarzyła się tam jedyna w swoim rodzaju historia, a autorem owego niezwykłego zdarzenia był burmistrz miasteczka.

Miasteczko nazywa się Wörgl i zdarzyło się tak, że w początkach ubiegłego roku 1.500 mieszkańców z pośród 4 tys. było bez pracy, mimo, że wielu Wörglan wywędrowało za robotą do Salzburga, Innsbruka, a nawet do samego Wiednia.

Cóż było robić? Sytuacja zdawała się być beznadziejna, gdyż podatki coraz słabiej wpływały do kasy miejskiej, a największa fabryka miejscowa wyrabiająca celuloid na wywóz groziła zamknięciem swych podwojów.

Wtedy wystąpił na widownię pan burmistrz.

Był to były żołnierz Michał Unterguggenberger.

Wpadł on na pomysł niezwykły. Oto, postanowił wypuścić własną walutę miasteczka. Miały to być bony na pewną określoną sumę, papierki po 10, 5 i 2 szylingi wartości. Z pomocą dwu obywateli miasteczka przeprowadził swą ideę.

Chodziło o to, by ludność nabrała zaufania do tych nowych "pieniędzy”. Burmistrz osiągnął to w ten sposób, że przyjmował bony za wszelkie opłaty komunalne.

Plan powiódł się wyśmienicie. Co prawda, pieniądze poza miastem nie były pieniędzmi, ale tutaj można było za nie wszystko kupić, a oto przecież  chodziło.

Miasto zainaugurowało roboty miejskie, za które płaciło bonami, zatrudniło bezrobotnych i zyskało wspaniałe bruki, linię tramwajową i świetnie szlaki dla narciarzy.

Dokonano robót na sumę 100 tys. szylingów, mając w kasie miejskiej zaledwie 12 tysięcy.

Do tak oporządzonego miasteczka zaczęli tłumnie ściągać goście na sporty zimowe. Przyciągały ich znakomite bruki, jasne oświetlenie, doskonałe gospody i ułatwienia dla narciarzy.

Wörgl stało się ulubioną stacją zimowych sportów, a wraz z tymi gośćmi płynęły do kas miasta prawdziwe pieniądze, które zastępowały bony.

Miasto było uratowane, dzięki inicjatywie mądrego burmistrza."
 
Dobrze, że wówczas nie wymyślono jeszcze podatku VAT.
 

KOMENTARZE

  • @Autorka
    Dzisiaj takiego burmistrza dorwałby seryjny samobójca, posłany z lokalnego banku, bądź lokalnych banków.
    Czasy wszak inne i normalnie nie jest.
  • @Moherowy 17:33:53
    Lokalnego? Teraz są raczej miejscowe oddziały banków międzynarodowych.
    Minister Finansów by go wykończył.
  • @Ewa Rembikowska 18:51:18
    Temat przedstawiał Jacek Rossakiewicz.
    To jeden z jego przykładów prowadzących do tworzenia demokracji Finansowej (Nowa Architektura Finansowa).
    To z kolei jest elementem "ekonomicznym" w Cywilizacji Polskiej.
    Tak to widzę.

    Tu. Cenne przypomnienie, a tego nigdy za dużo. Wskazuje możliwość odmiennych rozwiązań.
    Pozdr.
  • @Ewa Rembikowska 18:51:18
    Sprawa znana z kilku publikacji i artykułów blogerów, w tym Jacka Rossakiewicza. To rozwiązanie zawsze jest dobre, ale system musi na to pozwolić, trzeba takie pomysły dla przetestowania podrzucić nowemu "premierowi technicznemu" lansowanego przez PiS.

    2500 polskich gmin może choćby jutro zacząć emisję lokalnego pieniądza, ale muszą go też przyjmować. Na tym polegał sukces tego miasteczka, waluta samorządowo-obywatelska. Te waluty krążące wyłącznie wśród fizycznych (bez firm, organizacji) ludzików nie będą nigdy hitem bez związania ich z systemem.

    Jest też problem z infrastrukturą. Gminy, miasta zamieniły się w sypialnie gdzie jest tylko trochę sklepów, barów, ale i te nikną w oczach.

    Komunalne zamówienia są teraz tak złożone iż niemożliwe jest wytworzenie wszystkiego na miejscu w 4 tys miasteczku, może zatem pieniądze też powiatowe, regionalne, czy uznawane w granicach kilku gmin.

    Byle pomysł nie służył rozbijaniu Polski na drobne cząstki, takie zagrożenie jest np tu i tam.

    Pomyślmy czy u nas by to zadziałało, gmina wiejska 7 tys ludzi, praktycznie żadnej produkcji, marnie to widzę. Wszystko trzeba kupować z zewnątrz, nie ma NICZEGO własnego. Gmina wyemituje np 50 mln na pilną kanalizację, ale czy wszystko lokalnie dadzą radę wyprodukować miejscowe firmy, czy te dalsze będą uznawać gminne pieniądze i CO Z NIMI ZROBIĄ? System musi być bardziej złożony żeby się bilansował, no można się ratować barterem, firma zewnętrzna kupi nas zboże miejscowe i je łatwo już sprzeda za dowolną walutę.

    Gminy muszą mieć strukturę autarkii, samowystarczalności, zamknięty w dużej mierze obieg, wtedy to świetnie zadziała, inaczej trzeba wielu innych mechanizmów, w tym barteru, kredytowania, odroczonych płatności i bezgotówkowych.

    Słusznie Pani uważa VAT za nieszczęście i zło, szkoda że Orban np na Węgrzech tego nie rozumie jeszcze. Może protesty uliczne i powrót lewicy go nauczą. Młody jeszcze i głupi, toć liberał.

    Sprawiedliwy podatek, to podatek albo od nadmiaru, czyli dużego dochodu ponad standardowe potrzeby, albo od zbytku, albo moderujące ceny żeby się ludzie nie truli np wódką za 3zł flacha. Vat na artykuły niezbędne do życia i takie usługi jest ZBRODNIĄ PRZECIW LUDZKOŚCI, jest ludobójstwem, draństwem i w dupie mam każdego zwolennika takiego podatku. To haracz za żywota, nie powinno tak być, uderza w biedotę, generuje inflację, drożyznę itd

    Przykładowo VAT na paliwa jest strasznie szkodliwy i akcyza też.

    Musimy na NE coś wymyślić w końcu, internetową walutę w której moglibyśmy np handlować zbędnymi nam rzeczami używanymi głównie, a może jakąś produkcją, przecież np mam króliki żywe do sprzedania na mięso. Inni też coś, owoce itd choćby z działek. Może jakiś inny pomysł, bank czasu albo co.
  • @Marek Kajdas 19:21:03
    czy obecny system podatkowo-prawny zezwala na tworzenie lokalnych walut?
    Jak mając lokalną walutę, rozliczyć VAT?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY