Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
148 postów 1005 komentarzy

poszukiwania

Ewa Rembikowska - Spojrzenie na współczesność przez pryzmat historii mojej wielkopolskiej rodziny.

Historie niecodzienne...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pies potrafi nie tylko szczekać i aportować, ale także zatrzymać pociąg i zadzwonić po pomoc.

Właściciele psów mówią często: „ach! jaka szkoda, że on nie mówi!”. Może dobrze, że jednak nie mówi, bo dopiero wtedy, by wygarnął: 

 

„Ludzie pozbawiając mnie wolności i trzymają cały dzień na uwięzi, w ciasnej budzie, gdzie w lecie słońce pali a w zimie mróz przejmuje. Rzucą mi od czasu do czasu trochę słomy, ale nie dbają o porządek i każą mi żyć w śmieciach i robactwie.
Dobrze jeszcze, jeżeli czasem poprowadzą mnie do rzeki i pozwolą się wykąpać. Dobrze jeżeli w ciągu dnia dadzą mi jeść i świeżej wody do picia, lecz często i tem zapominają.
Dziwią się, że jestem zły. A przecież drażnili mnie, kiedy byłem jeszcze małym szczenięciem i teraz przychodzą naigrywać się ze mnie, wiedząc, że łańcuch mocny a krótki, więc nie dosięgną ich moje zęby (…)” . 
Tak skarżył się w 1930 roku w gazecie „Przyjaciel przyrody” pewien pies. Inny za to dodawał:
 
„Ludzie zostawiają mnie na cały dzień w ciasnym, dusznym mieszkaniu. Ile można leżeć na miękkiej kanapie i nic nie robić? Ile można jeść z miski? Gdy przyjdą, to krzyczą na mnie, że  wydrapałem dziurę w ścianie,  albo że  zjadłem linoleum.  Nie rozumieją, że nudzę się potwornie. Gdy w końcu wyjdą ze mną na dwór  to tylko na kilka minut i zamiast się ze mną pobawić stoją i gadają z innymi. Trzymają mnie cały czas na smyczy i nie wiem czemu ciągle szarpią. A ja tylko chcę powąchać trawkę. Na co jestem im w ogóle potrzebny?” 
 
Czy pies  traktowany jak piąte koło u wozu, jak lepszy czy gorszy przedmiot, mógłby stać się bohaterem jednej z poniższych historii?
 
Rok 1906. W pobliżu stacji kolejowej Wohlgelegen koło Mannheim znajdowały się obszerne obory, do której spędzano owce przeznaczone  na sprzedaż. Któregoś zimowego  mroźnego wieczora jeden z dwóch pasterzy udał się na oddaloną o kilometr od owczarni stację kolejową, by sprawdzić, czy z owcami w wagonach jest wszystko w porządku. Po pewnym czasie do owczarni wrócił sam pies; skamląc i szczekając chwycił zębami za ubranie drugiego owczarza i ciągnął go za sobą. Ten się bronił, odpędzał psa aż w końcu zrozumiał, że ma iść za nim. Szybko pobiegł i zobaczył leżącego towarzysza, który uległ wypadkowi. Chcąc się przekonać, czy górne drzwi wagonu są dobrze zamknięte nieszczęśnik wspiął się, poślizgnął  i runął na tor, łamiąc sobie kilka żeber. Ból był tak silny, iż nie był w stanie się poruszyć. Pies zobaczywszy, że pan jego leży i jęczy postanowił sprowadzić  ratunek. Skutecznie. Nikt go nie uczył anonsowania. Miał to w genach.
 
Podobny wypadek miał miejsce w  okresie międzywojennym w Stanach Zjednoczonych w okolicach Wadeny w stanie Minnesota. Pewien farmer wracał w towarzystwie dwóch psich pomocników z pola do domu. Postanowił skrócić sobie drogę i przejść w odludnym miejscu tor kolejowy. W chwili gdy był pomiędzy torami zrobiło mu się słabo i zemdlał. Wierni towarzysze zaczęli wyć, wołając pomocy. Po chwili zaś jeden z nich nastawiwszy uszu pobiegł w kierunku nadjeżdżającego pociągu. Niebawem spostrzegł skład i zaczął biec przy lokomotywie, ujadając przy tym  bardzo mocno, czym zwrócił  uwagę maszynisty i palacza. Ci szczęśliwie domyślili się, że pies stara się ich zaalarmować. Zatrzymali pociąg akurat kilka metrów od chorego farmera. Dzięki przytomności psiego umysłu historia zakończyła się szczęśliwie.
 

KOMENTARZE

  • @Ewa Rembikowska
    Dziwi mnie tutaj to zaparte milczenie tych zaprzysiężonych psiar i kocich mam. Widocznie mogą rozprawiać tylko o swoich pupilach.
    A to tutaj takie świetne opowieści.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 16:26:42
    Dzięki!

    To są opowieści o uczciwej współpracy. Żaden z opisywanych właścicieli nie uczłowieczał na siłę swojego towarzysza, za to ufał w jego możliwości, no i szanował za to, że jest taki jaki jest.

    Możliwości psów są naprawdę spore, jednakże pod warunkiem, że ten najmądrzejszy ich nie stłamsi.

    Pozdrawiam
  • @Ewa Rembikowska 16:52:54
    Pewien border collie w Szkocji, ciągle pracujący, autentycznie rozpoznaje 500 wyrazów. I wykonuje proste obliczenia.
    I o czym tu mówimy? To może być autentyczny, mądry przyjaciel.
  • @jazgdyni 20:07:39
    Podobno border collie w rankingu psiej inteligencji zajmuje pierwsze miejsce jako pies najbardziej pojętny.

    Stefan Błocki - przedwojenny treser psów wojskowych - pisząc o owczarkach przytoczył historię, która przydarzyła mu się podczas I wojny światowej , gdy w 1915 roku dostał zadanie zorganizowania obory wojennej na wybrzeżu Istrii dla potrzeb portu wojennego w Poli. W ciągu tygodnia napłynęło 12 tys. sztuk bydła i 40 tysięcy owiec. Gdy pewnej majowej nocy w owczarnię trafiły bomby stado w panice rozpierzchło się na wszystkie strony świata. Następnego ranka powitał go widok napływających stad owiec prowadzonych w zwartym ordynku przez radośnie szczekające i wesoło merdające ogonami owczarki.
  • @Ewa Rembikowska 22:14:09
    Miałem przyjemność oglądać takiego owczarka w akcji na zawodach. Coś wspaniałego! Pan tylko gwizdkiem pomaga, a ten wykonuje całą robotę. Żaden baran mu nie podskoczy. Stado robi dokładnie co pies chce.
  • Dzięki za te psie opowieści:)
    W ciągu ostatnich kilku dni znowu miałam tylko tyle czasu, aby sobie przeczytać te historie.
    Tata miał ukochanego owczarka niemieckiego, Marsa. Pies zginął ratując szczeniaka, który wypadł na jezdnię prosto pod koła pędzącej ciężarówki.
  • @sigma 09:35:52
    Dzielny pies. Znajoma miała boksera, któremu też zawdzięcza życie. Samochód wpadł na chodnik a on zasłonił ją swoim ciałem. Pies zginął, jej nic się nie stało.
  • @Ewa Rembikowska 22:14:09
    Dla mnie ogromnym zaskoczeniem było, że w rankingu na najbardziej inteligentnego psa brylują pudle. Może to kretyńskie strzyżenie pudli nie pozwalało mi uwierzyć, że są mądre?
  • @tadman 20:43:16
    Bo pudle są bardzo inteligentne. Jest to jedna z najstarszych ras. Pudel był używany przez wieki do aportowania z wody. Ponieważ jego futerko nasiąkało mocno wodą, co utrudniało pływanie, więc wygalano im tył. Czyli geneza dziwnego strzyżenia nawiązuje do użytkowego charakteru tego psa. A wariata zrobili potem z niego ludzie.
    Artykuł o pudlach też będzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY