Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
148 postów 1005 komentarzy

poszukiwania

Ewa Rembikowska - Spojrzenie na współczesność przez pryzmat historii mojej wielkopolskiej rodziny.

Retriever, czyli wzorowy adiutant

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tak przy niedzieli opowieść Rejsa

Golden retriever, labrador, flat coated, curly coated, Chesapeake Bay i nova scotia duck tolling  (toller) - wszystkie te rasy retrieverów zaliczają się do psów aportujących. Wszystkie zostały wyhodowane w pierwszej połowie XIX wieku na Wyspach Brytyjskich oraz w Stanach Zjednoczonych. Wszystkie (za wyjątkiem tollera) wywodzą swój rodowód od tzw. psów świętego Jana, zamieszkujących wyspę Nowa Funlandia położoną u wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej. Jak się to wszystko zaczęło opowie Rejs...
 
Kilka słów o mnie

Nazywam się Rejs. Jestem prawdziwym goldenem retrieverem. Gdy ktoś przychodzi do domu, nie szczekam, bo to niegrzeczne, tylko biorę w pysk co mam na podorędziu, kocyk, piłeczkę, szmatkę,  i podaję miłemu gościowi prosto do ręki, machając zawzięcie ogonem. Nie powiem – lubię gości. Od razu jestem gotów pokazać wszystkie znane mi sztuczki. Im większe audytorium, tym lepiej mi wszystko wychodzi. Lubię pochwały, bo to jakby miód spływał do moich uszu. A gdy jeszcze pochwałom towarzyszy jakiś kąsek smaczny, jestem w stanie dać z siebie wszystko. Jak przyjdzie inny piesek, to nie mam nic przeciwko temu, że zje z mojej miski. Starczy przecież dla wszystkich. W samochodzie chętnie psiemu koledze zrobię miejsce, bo wiadomo, czeka nas ciekawa wycieczka na pole, albo do lasu, więc po co się boczyć.

Szczekać umiem. Ostatnio darłem się, aż zachrypłem, gdy znalazłem na polu martwego warchlaka i chciałem, aby pani podeszła i sprawdziła, co robić dalej. Dobrze, że się domyśliła, że ją wołam. Szczekam też, gdy wyczuję w gęstwinie dziki, po to, żeby je odstraszyć, niech nam nie przeszkadzają w spacerze. Najbardziej lubię biegać po polach. Mógłbym tak cały dzień, z przerwą na pływanie. Nie chwalę się, ale w wodzie czuję się jak ryba, albo wydra. Kiedyś nawet nurkowałem. Mam dobrą pamięć i głupstwa popełniam tylko raz. Kiedyś zobaczyłem w kanale wiślanym stado kaczek i skoczyłem ze skarpy prosto w środek tej gromady. Tak się potłukłem, że do wody wchodzę teraz powolutku, badając najpierw grunt pod nogami. Na dodatek było bardo zimno, woda lodowata. Nieprzyjemna to była przygoda, choć podobno moi bardzo dalecy przodkowie tylko taką znali. Za to ani zimno, ani deszcz, ani śnieg mi nie przeszkadzają, bardziej upały. Mam gęste futro z podszerstkiem. Właściciele goldenów mówią, że jak chcesz kupić sobie pieska tej rasy, to licz się z tym, że gdy otworzysz piwo wyjęte prosto z lodówki, tam też będą psie włosy. Cały rok. Słyszałem jak pani komuś mówiła, że znalazła moją sierść na wyściółce pod maską samochodu, ale ja przecież siedzę zawsze tylko na tylnym siedzeniu. Ludzie chyba mnie lubią, bo jak jedziemy po mieście, to wszyscy się do mnie uśmiechają. Miło jest.

Uwielbiam wyprawy z moją panią, bo ona zawsze coś ciekawego wymyśli. Dba żebym się nie nudził. Kiedyś byliśmy nad jeziorami, noc już była. Kimałem sobie nieco zmęczony po całodniowych zajęciach, ale na hasło spacerek jestem gotów wyjść o każdej porze dnia i nocy. Pojechaliśmy na pole. Tam pani założyła mi szelki, przypięła linkę. Stanęliśmy na skraju pola. Usłyszałem, że mam odszukać osobę, która weszła w las i się zgubiła. Pani pod nos podsunęła mi torebkę plastikową, w której była jakaś rzecz tamtej dziewczyny. No i poszedłem. Ciemno choć oko wykol, rżysko rani mi łapki. Brr, strasznie! Tylko nosem mogłem się kierować. Bingo! Znalazłem skarpetkę, wziąłem w pyszczek dla pewności,  idę dalej. Jest i druga. Tak dobrnąłem na skraj lasu. Emocje  takie mną targały, że musiałem przewrócić się na plecy i nieco odstresować. Potem ślad się łamał w prawo w lewo, jakieś esy-floresy, ale o tym, że dobrze idę świadczyły kolejne skarpetki, odnajdywane przeze mnie. W końcu zapach był tak silny – wiedziałem, że już jestem blisko, ogon mi chodził coraz szybciej. Uff! Jest! Siedziała po jakimś krzakiem. Odtańczyłem taniec radości. Byłem szczęśliwy. Tak sobie pomyślałem – smutne życie muszą prowadzić goldeny, które siedzą same po 10 godzin w  domu i nie wiedzą, co to tropienie, zapomniały jak się aportuje, a wody się boją i nigdy nie wypłoszyły z krzaków bażanta.
Ja tak o sobie cały czas, a przecież miałem opowiedzieć o przodkach i kuzynach.
 
To mój kuzyn flat na polowaniu.
 
Die_Gartenlaube, rok 1888
 
O genezie rasy i jej przedstawicielach przeczytacie tu  http://zpazurem.pl/artykuly/czytaj/tytul/retriever,_czyli_wzorowy_adiutant/strona/2

KOMENTARZE

  • @Ewa Rembikowska
    Chciałbym mieć goldena bardzo. Niestety - te włosy. Mimo szczotkowania są wszędzie.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 17:01:26
    W puszce piwa też.

    Miałam owczarka szkockiego collie. Nie sypało się z niego tyle sierści co z goldena. Masakra.
  • Retriever to pies na
    jednopały. Mimo, że jest uprzejmy, nie gryzie to trzymają się z daleka.
    Fajnie się czytaopowiadanko napisane z perspektywy psa. :)
  • Ledwie w zeszłym tygodniu
    pożegnaliśmy naszą goldenicę, Balunię. Została nam jej córka, Bebe. No i Bajbus, czyli chart kaszubski;) I dwie kocice. Nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt.
  • @sigma 21:23:23
    Oj, szkoda. Ile miała lat?
  • @Ewa Rembikowska 21:28:12
    Dwanaście lat. Kłopoty krążeniowe; w ciągu dwóch tygodni doprowadziły do zalania płuc i wodobrzusza. Weterynarz próbował ją odwodnić, ale nie reagowała na lekarstwa. Tyle dobrego, że odeszła sama, w domu, wiedząc, że jesteśmy przy niej. Ale smutno.
  • @sigma 22:02:33
    Czyli jak swego czasu mój collie. Smutne.
  • Golden, pies na miarę czasów...
    Normalne rasy psie, to człowieka nie potrzebują. Same się w naturze wyźywią. Nasza malamutka, killer prawdziwy, to nieraz w lasy poszła i tydzień czasu jej nie było. Wracała z pyskiem pokrwawionym i zawsze nam a to szaraka, a to młodego jelonka na przeprosiny przytaszczyła. Teraz daczy pilnuje na wsi, bo niebezpieczna się zrobiła i gardziele atakowała. Opony zimówki od jednego gryza przewalić potrafiła. W warunkach bojowych takie psisko to malina. Cichy, niewymagający, skuteczny. A Golden to taki pies pedalski, miętki i udomowiony. Zniewieściały, powiedziałbym. Instynktu wilczego w nim nima, ino karmę spożywa, aportuje, sra i dziatwę zabawia. Nic dziwnego, że rasa popularna, bo spolegliwa jest jak jej właściciele. My tu na jednostce bardzo za naszą suką tęsknimy, bo od małego chowaliśmy szczeniaka. Pamiętam, jak pierwszy raz kuropatwę w krzakach przy wieżyczce strzelniczej dorwała i jak ze zdziwieniem i radością ciepłą juchę ptasią chłeptała i potem już suchej karmy nie ruszyła. Ech, se ne vrati. A goldena wymoczka to bym na jednostce nie tolerował, to już lepiej chomiki chodować.
  • @ Syćkie
    Co wy wiecie o sierści... Od miesiąca chałupę zamieszkuje Kizia Luiza - kocica znajda, mała, tricolor. A włosów wypuszcza tyle, co taki jeden z drugim golden. Nieprawdopodobne ilości! Dzisiaj całe kocie towarzycho /sztuki 3/ szczotkowałam w ogródku - nie było czym oddychać, włosy wszędzie, poprzyklejane i jeszcze snujące się w powietrzu. Musiałam się w końcu sama wyszczotkować, jasssny gwint!
  • @KOSSOBOR 00:09:52
    O, kochana, z nami konkurencji na kłaki nie wygrasz;)
    A zauważ, że i tak przed każdą Twoją wizytą dom jest odkurzony, tylko chyba to nie rzuca się w oczy;)))
  • @Panie podporuczniku,
    obecnie golden służy głównie do oswajania ludzi, bo ludzie zdziczeli; zupełnie ubocznie oswaja on tez inne zwierzaki. Jak szłam na spacer do lasu z naszą trójką, to właściciele innych psów od razu dołączali, aby wreszcie ich psy się pobawiły w towarzystwie psów, które ani się nie pogryzą, ani ich przy okazji.
  • @Pan podporucznik 23:07:16
    Witam pana podporucznika w moich skromnych progach.
    A tak przy okazji proszę zdradzić mi sekret, czy ta malamutka tak do wszystkich gardeł jak leci, czy też miała jakieś preferencje?
  • @sigma 08:54:08
    :)))))))))))))))))))))))))))))
  • @KOSSOBOR 10:58:35
    coś w tym jest. Dzieci i dorośli, którzy boją się psów na goldeny reagują bez strachu i paniki.

    Goldeny nie szczekają a poza tym są wiecznie uśmiechnięte i to jest chyba ta przyczyna.
  • @Ewa Rembikowska 11:16:43
    Poza tym goldeny mają fenomenalny węch i są ciekawskie. Właśnie Balunia znalazła w ogrodzie w rok od zgubienia mój zegarek - małego, damskiego Citizena!
    Za to Bebe w lesie naprowadziła mnie na niewybuch i go wystawiła - w końcu jest psem myśliwskim;)
  • @Ewa Rembikowska 17:19:15
    A ja myślałam, że źle go odżywiam (już prawie 7 lat) -tak się te włosy sypią. Witaminki w kropelkach dostawał, karmę dla goldena specjalną -ale nie pomogło. Faktycznie-cały rok mam w domu kłębki rudej sierści. Ale jest taki kochany, łagodny i zgodny, że trzeba mu wybaczyć : ) Kłapciak taki, boi się wszystkiego-hałasu, dużych przedmiotów na spacerze (np. wielkie kubły ze śmieciami), nawet gwizdka i takich dmuchanych ,rozwijanych gadżetów urodzinowych. Chowa się wtedy za moimi nogami i jest tak dopóki dłużej się nie prześpi-wtedy zapomina.
  • @Nathanel 18:25:30
    Mój ma odkurzaczofobie-tylko otwieram szafę z odkurzaczem-to jego już nie ma.
  • @sigma 11:32:19
    Goldeny w przeciwieństwie do chartów są nastawione na pracę dla człowieka. Uwielbiają tropienie i odszukiwanie przedmiotów oraz noszenie ich. Są nieszczęśliwe, gdy właściciel traktuje je jak maskotkę.
  • 5*
    i podziękowanie za kolejny piękny tekst.
  • @Ewa Rembikowska 10:23:36
    Suka nerwicę ma i na hałas wściekła się robi. Musiała za szczeniaka coś przeżyć, pewnie w garażu była hodowana i alarm w aucie się włączył. Na decybele od razu reaguje i kaźdego kąsa. Odstrzelić nie kazali Państwo Kopitanowie, to niech się teraz męczą.
  • @Ewa Rembikowska
    Mój Simba ( mieszaniec malamuta i labradora) od roku jest na wyścigach, a włosy nadal znajduję dosłownie wszędzie. Pan który naprawiał głowicę odtwarzacza był wręcz w szoku. Teraz pies jest czyszczony zwykłym zgrzebłem i jest lepiej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY